piątek, grudnia 13

imagin liam ( autorstwa c. niall'owej)

Zasiedziałaś, a raczej zależałaś  w domu nie chciało ci się wychodzić z domu, z pod cieplutkiej kołdry, nie chciało ci się przestać słuchać głosu twojego chłopaka w piosence ,,strong". Usłyszałam pukanie do dzwi. Była  już 14:30 więc jakieś piętnaście minut temu powinnam zkończyć lekcję. Do pokoju wszedł liam ze spuszczoną głową, usiadł koło mnie i siedział wogule nic cześć słonko jak zawsz ani nawet zwykłego hej...nic! 
-Halo co się stało kochanie?-zaczęłam
-Wyłączył muzykę-Czemu nie było cię w szk0le?
-nie chciałam iść.
-mhm...
-hej co ty taki?
-bez ciebie było nudno panny się zlatywały zarywały do mnie wiesz ze mogłem ulec!?-podniosłam jego pod bródek.
-Wiem ze mnie nie zranisz nie mógłbyś .
-A gdyby- wstał i patrzył się w okno
Ja powturzyłam jego ruchy i znalazłam się obok ukochanego.
-Liam-stanęłam przed nim i zaczęłam-Ufam ci i...
-I-powtóżył
-Kocham cię <33333 - w reszcie ten uśmiech... ta iskra w oku...on cały tylko dla mnie..











next????? może jutro albo dziś ide się brać za mojego zayna ciao :* Lofciam was <333333
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz