sobota, grudnia 7

harry +18

po 1. jeśli nie masz 16 lat nie czytasz 
po 2. zachowujemy prawa autorskie( nie kopiować)
po 3. miłego czytania :D






* Po raz  kolejny zamknęłam  się w  naszej sypialni jak on mógł mi to zrobić... mówił kocham cię i nigdy cię nie zranie, a co? zranił po raz kolejny mnie zdradził, ale teraz bardziej bolało. Wiele razy moja od teraz była przyjaciółka mówiła  mi , że chciała by go ,, przelecieć" a jednak udało jej się zrobiła to na naszej kanapie... Zaczełam pisać żyletką jego imię na ręce cholernie bolało...
-[T.I.] otwórz, wiem że tam jesteś!!!- nie odzywałam się po chwili wyważył drzwi. 
-Wyjdź!- krzyknęłam potem jak zobaczyłam jego pełne łez zielone oczy...
-Przepraszam - szepną* zemdlałam* 
Obudziłam się w  białym pokoju, a raczej w szpitalu.Obok mnie było zamieszanie wywoływane przez 1D. Harry chodził w  kółko, Zayn próbował go uspokoić ,koło mnie siedział płaczący Lou, Niall i Liam płakali jeszcze bardziej...
-Harry?!? - powiedziałam najgłośniej jak mogłam.Zaraz podbiegł do mnie Harry...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz