Dzień zaczą się spokojnie jakby nigdy nic.
Wczoraj była niezła impreza lecz ja z Zay’em
nie byliśmy tam długo bo trzeba było połorzyć chłopców. My wstaliśmy
wcześniej a teraz Charlie i Niall:
-Hej Niall!
-Hej Charlie ubierz się w to i zejdź na
śniadanie.
A Charlie ubrała się w to:
Bluzka
Spodnie
Buty
-Już jestem -powiedziała Charlie
-Ok, to jedzmy
Tym czasem u nas :
-Zayn Możesz popilnować chłopców, bo ja muszę się przebrać gdyż Tom mnie ubrudził.
-Tak popilnuję!!!
Ubrałam się w to :
A do tego założyłam te buty:
-Dobrze teraz ja muszę ubrać Lucas'a.
A ty Zayn ubierz Tom'a
-OK.-odpowiedział
Ubranko Tom'a:
A Ubranko Lucas'a wyglądało tak:
-Nasi śliczni chłopcy-pochwaliłam.
-Tak, tak ,tak -powiedział Zayn.
-Dobrze teraz nakarmimy chłopców.
-Ok.-powiedział Zayn
A teraz co u Sophie i Louisa:
- Sophie idę dziś z Harry'm, Niall'em i Liam'em na mecz. Bo wierz Zayn nie możo bo dzieciaki.
-Nie powiedz Zayn'owi żeby szedł ja pomogę pilnować dzieci .
-A ty umiesz???
-No nie pamiętasz że moja siostra ma 2 letnią córeczkę Ninę i ja ją pilnowałam jak była mała.
-A no tak.Dobra to powiem mu.
-To idź.
(POSZEDŁ)
-Zayn chodź z nami na mecz a Sophie zostanie z Lydią
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz