wtorek, grudnia 3

Imagin cz. 5

Dzień zaczą się spokojnie jakby nigdy nic. Wczoraj była niezła impreza lecz ja z Zay’em  nie byliśmy tam długo bo trzeba było połorzyć chłopców. My wstaliśmy wcześniej a teraz  Charlie i Niall:
-Hej Niall!
-Hej Charlie ubierz się w to i zejdź na śniadanie.
A Charlie ubrała się w to:

Bluzka
Spodnie

Buty

-Już jestem -powiedziała Charlie
-Ok, to jedzmy

Tym czasem u nas :

-Zayn Możesz popilnować chłopców, bo ja muszę się przebrać gdyż Tom mnie ubrudził.

-Tak popilnuję!!!
Ubrałam się w to :
A do tego założyłam te buty:
-Dobrze teraz ja muszę ubrać Lucas'a.
A ty Zayn ubierz Tom'a

-OK.-odpowiedział
Ubranko Tom'a:
A Ubranko Lucas'a wyglądało tak:

-Nasi śliczni chłopcy-pochwaliłam.
-Tak, tak ,tak -powiedział Zayn.
-Dobrze teraz nakarmimy chłopców.
-Ok.-powiedział Zayn
A teraz co u Sophie i Louisa:

- Sophie idę dziś z Harry'm, Niall'em i Liam'em na mecz. Bo wierz Zayn nie możo bo dzieciaki.
-Nie powiedz Zayn'owi żeby szedł ja pomogę pilnować dzieci .
-A ty umiesz???
-No nie pamiętasz że moja siostra ma 2 letnią córeczkę Ninę i ja ją pilnowałam jak była mała.
-A no tak.Dobra to powiem mu.
-To idź.
(POSZEDŁ)
-Zayn chodź z nami na mecz a Sophie zostanie z Lydią 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz