-Kocham Cię
-Ja Ciebie też. Ale choćmy już ok?
-Ok-poszliśmy
*W domu*
-Słuchajcie wszyscy!-krzykną Niall
wszyscy-Co?
-Ja i Vanessa jesteśmy zaręczeni!- w tedy wszyscy zaczeli bić brawo.
-Jezu jak się ciesze kochana-powiedziała Jo
-Ja też
*Wieczór*
Leże w łóżku z laptopem na kolanach z uśmiechem na ustach szukam sukni ślubnej i garnituru dla mojego ukochanego.Nagle ktoś przyszedł do pokoju.
-Co robisz kochanie?-zapytał Niall i położył się koło mnie
-Szukam garnituru dla Ciebie i sukni dla mnie.-odpowiedziałam
-A miejsce już wybrałaś?
-Tak już mam poczekaj pokarze Ci.-pokazałam
-Piękna tak jak Ty
-Oj przestań
-Nie
* dwa miesiące później *
-TAK
-czy ty Vanesso bierzesz za męża tego oto tu Nialla Horana?-ślub ten jedyny wszyscy płaczą i czekają na moją odpowiedź.
-Tak!
-Możecie się...-nie zdążył Niall był pierwszy pocałował mnie nie wytrzymał. Wymieniliśmy się obrączkami i wyszliśmy z kościoła.Jedziemy na wesele nasze wesele jak to pięknie brzmi.
-Niall a jeśli coś nie wyjdzie?-trząsłam się ze strachu
-Spokojnie wszystko będzie dobrze-uspokajał mnie
* na weselu*
-Lou biedny ledwo stoi na nogach, Hazza flirtuje z Jo bezsens, Liam próbuje nie pić chyba się nie udało, Zayn popija 4 drinka, Jo chyba nie wytrzymuje nerwowo z Harrym, a ja z Niall'em tańczę już 9 piosenkę jestem pijana Niall na szczęście nie przynajmniej próbuje.*5 nad ranem*
Goście już się rozchodzą do domów . My też się zbieramy. Ostatni wolny taniec oczywiście ja z Niall'em .*zasnęłam*
Obudziłam się w naszym łóżku moim i NIall'a w jego koszuli, nagle Niall wszedł do pokoju z herbatą w ręce
-Prosze-powiedział podając mii herbate
-Dziękuje ale co się stało w rano byłam jeszcze w sali weselnej?
-Zasnęłaś i przywiozłem cię tu.
-Od dziś moge dumnie się nazywać Panią Horan!
*parę miesięcy potem*
Dziś Niall ma wywiad. Jo poszła do Biedronki kupić coś na obiad. W pewnym momęcie źle się poczuła na szczęście właśnie wróciła Jo i zawiozła mnie do szpitala nie chciałam dzwonić do Niall'a bo zaraz zacząby panikować.
-Mam dla Pani świetną wiadomość-oznajmił lekarz
-Jest pani w ...-Nie dokończył bo do sali wparował Niall pewnie Jo się wygadała
-Co się dzieje
-Przepraszam kto to jest
-To moja żona co z nią jest
-Właśnie miałem jej powiedzieć, że jest w ciąży
-Jezu jak się ciesze a ty Vanessa?
-Bardzo ale w którym miesiącu?
-W siódmym może już pani wyjść ze szpitala-i wyszedł
* trzy miesiące później*
-Dasz rade jestem tu dasz rade-porodówka prze zaraz na świat przyjdzie mały Horan
-Gratulacje mają państwo śliczną dziewczynkę-Wzięłam małą na ręce była bardzo podobna do Niall'a
-Jest śliczna i bardzo podoba do Ciebie te niebieskie oczy.
-W cale nie jest piękna po mamie!
*w domu*
Wchodzimy do domu ciemno jak u murzyna Niall trzyma małą zaświeciłam światło i usłyszałam głośne
-WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! - wszyscy nasi znajomi podchodzili do nas i składali nam życzenia dawali prezenty i wreszcie podszedł Lou i to pytanie jak się nazywa właśnie imie dla dziecka
-Jak się nazywa - przeprosiłam Louisa i podeszłam do Niall'a
-Niall jak ją nazwiemy
-Co proponujesz ?
-Lilian
-Lili śliczne imie-podeszłam do Lou i powiedziałam
-Lilian nazywa się Lili
-Ładne ale wolałbym Louis
-Ty nazwij swoje dziecko Louis:D
-TA np. moja żona woła Lou i odzywa się i dziecko i ja mądre
-No może
-No to pa ide się położyć
-Dobranoc-poszedł
*tydzień potem*
Jedziemy do mamy NIall'a dziwi mnie to że dopiero teraz mnie jej przedstawia ale nic.Strasznie się cykam że mnie nie polubi
-Niall a jeśli twoja mama mnie nie polubi
-Spokojnie wszystko będzie dobrze
-Uspokajam się. Niall?
-Tak
-Przytul mnie-przytula mnie. nagle samochód zachamował
-Jesteśmy oto mój rodzinny dom w Irlandii-wysiedliśmy. Niall zapukał.
-Niall kochany witaj w domu! A kto to jest i co to za dziecko?
-Mamo możemy wejść-Zapytał
-Mamo możemy wejść-Zapytał
-My jacy my?!
-To możemy ?
-Jasne proszę.-weszliśmy NIall złapał mnie za ręke i zaprowadził do salonu usiedliśmy zaraz przyszła jego mama i się zaczeło
-To teraz mi wyjaśnij kto to jest
-Ok mamo to jest Vanessa moja żona a to Lili nasza córeczka, nie cieszysz się że jesteś babcią?
-Jak to to ty masz żone i dziecko !-w tedy wybiegłam z domu z płaczem.Jakieś pare metrów od domu Niall'a była ławeczka na której przysiadłam z Lili
*oczami Niall'a*
-Co ty narobiłaś!
-Niall ty przecierz jesteś za młody żeby mieć żone i dziecko!
-Nie nie jestem-wybieglem w poszukiwaniu mojej Van i Lili
*pare minut potem*
jest widze je dwie najważniejsze kobiety w moim życiu
-Van dobrze że cię znalazłem-siadłem koło nich i przytuliłem mocno
-Niall wież że cię kocham
-Tak
-Ale bez akceptacji ze strony twojej mamy to się nie uda
-Van nie obchodzi mnie to
-Ale mnie obchodzi nie chce być postrzeganą za szmate która jest z chłopakiem dla jego sławy czy pieniędzy!
-Dobrze choć ze mną!
*moimi oczami*
poszłam z nim znowu pod dom rodzinny weszłam za nim ja do własnego domu i nagle odezwała się jego mama.
-Kochani przepraszam was chce żebyście byli szczęśliwi razem .
-Diękuje-wyszeptałam cicho i zajęłam się dzieckiem -Nagle Niall złapał mnie za ręke i zaprowadził do swojego pokoju.
NO jest tak to jest 9 myślałam że napisze krótkie mam nadzieje że jest w miarę Niall'owa♥
NO jest tak to jest 9 myślałam że napisze krótkie mam nadzieje że jest w miarę Niall'owa♥