piątek, sierpnia 16

Część 5 imagina

To 5 cz.
-Jeszczę troszeczkę i samolot odleci bez nas!
-Nie odleci!
-Wstawaj bo sobie pójde i nie wróce!
-Już wstaje już już! Jestem gotowy tylkow co ja mam się ubrać?!
-W to ubieraj się i wychodzimy
-Ok odwrócić się!
-Już
Zapomniałam dać Niall'owi koszulki odwóciłam się i zobaczyłam jego nagi tors, rzuciłam w niego koszulką i szybko się odwóciłam.
-Czemu się odwóciłaś?!-spytał Niall
-Bo tak choćmy już!
-Ej czekaj, czy ty nie chcesz?
-Ja chce i to nie wiesz jak!
-To czemu się odwóciłaś?!-powiedział troszkę zmieszany.
-Ja sama nie wiem Niall no bo ja Cię kocham i nie chce cię zranić!
-Zranisz jeśli tego nie zrobisz!?
-Ok ale nie teraz.
-OK to idziemy!
-Idziemy 
Wźeliśmy waliski  i pojechaliśmy na lotnisko tam czekał na nas wielki PRYWATNY samolot! stałam przed samolotem patrzyłam się na niego i Niall powiedział do mnie.
-Idziesz?
-Niall ale ja się boje latać!?
-Przy mnie nic ci nie groźi choć.
-Ok ty mój bohaterze!
Weszliśmy do środka i zobaczyliśmy:LIama,Louisa,Zayna Harrego razem z Jo?!!
-Jo kochana ty też lecisz?!
-Z Harry i na koniec świata!
-Czyli masz tak jak ja z Niallem!
-Nie wiem pewnie tak!
-Dobra już dobra zakochańce kochacie się i już!- krzykną Lou
Nagle samolot ruszył i upadłam na Niall'a.
-Przepraszam ale ze mnie niezdara-powiedziałam upadając na niego 
-Nie przepraszaj nie jesteś niezdarą, nic ci nie jest?!
-Nie dzięki. Ale jestem troche śpiąca.
-Choć pokarze ci gdzie są łóżka-powiedział zadziornie
-Ok.
-To tutaj!-Zamkną drzwi na kluczyk.
-Niall nie teraz prosze!
-No to kiedy-Złapapał mnie w biodrach i przycisną do ściany całując po szyi.
-Niall prosze cię wytarzymaj.POMOCY!!!!
-Nikt i nic ci nie pomoże!
Zaczełam płakać Niall'owi zrobiło mnie się żal a ja wykorzystałam okazję i uciekłam.Zaczął mnie gonić.Przewóciłam się i walnęłam o krzesło.Z wargi zaczęła mi lecieć krew na jej widok straciłam przytomność.Po godzinie obudziłam się leżałam na łóżku nadal w samolocie a obok siedział Liam.
-Liam co się stało.
-Upadłaś i straciłaś przytomność.
-A Niall'owi nic nie jest!!
-Nie.
-To dobrze!Ale gdzie on jest.
-Nie może sobie tego wybaczyć siedzi na fotelu i płacze.
-Ale to nie jego wina!
-Może i  nie.
-Nie to nie jest jego wina ide do niego!
-Nie ty leż!
-Zawołaj go tu teraz! a potem wyjdź!
-Ok. Niall! 
-Tak...
-Choć tu
-Nie nie mogę na nią patrzeć to moja wina-Zaczą płakać jak gdybym umarła.
-Ale ona cię woła 
-Już chwila-powoli wszedł Niall, a Liam wyszedł.
-Niall nic ci nie jest!
-Nie ale ja ja, ja przepraszam...
-Niall kochnie nie masz za co! ważne jest to że tobie nic nie jest!
-Dla mnie naj ważniejsze jest twoje zdrowie!
-Oj przestań na pewno masz ważniejsze rzeczy odemnie!
-Nie ty jesteś naj ważniejsza na świecie
-Dziękuje kochan...-wtedy Niall cię pocałował
-Nie dziękuj to odpoczywaj ja już pójdę.
-Nie połuż się koło mnie.
-NIe będe ci zabierał miejsca!
-Dla ciebie zawsze jest  miejsce!
-No dobrze skoro tak-Położył się delikatnie obok mnie.
-Przytul mnie prosze.
-Ok.
Momętalnie zasnęłam wtulona w jego tors. Gdy się obudziłam samolot już lądował...
I jak podoba się Niall'owa♥\

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz