środa, sierpnia 28

6 cz. imagina

Przepraszam że tak długo mnie nie było, ale nie miałam czasu musze się uczyć.A więc imaginek! :D
-Nie dziękuj to odpoczywaj ja już pójdę.
-Nie połuż się koło mnie.
-NIe będe ci zabierał miejsca!
-Dla ciebie zawsze jest  miejsce!
-No dobrze skoro tak-Położył się delikatnie obok mnie.
-Przytul mnie prosze.
-Ok.
Momętalnie zasnęłam wtulona w jego tors. Gdy się obudziłam samolot już lądował.  Wsatliśmy i poszliśmy do reszy, czekaliśmy aż samolot wyląduje. Wylądowaliśmy i poszliśmy do czarnej limuzyny z przyciemnianymi szybami. Niall odtworzył mi drzwi wsiedliśmy wszyscy ja siedziałam pomiędzy Lou a Zaynem bo nie chcieli mnie dopuścić do Niall'a.
-Chłopaki ja chce iść do Niall'a!
-Nie jesteś nasza!-krzykneli Lou i Zayn.
-NIE ona jest moja ja ją kocham ona jest tylko moja!-Krzyknął Niall
-Dobra chłopcy spokuj!
Podeszłam do Niall'a  usiadłam mu na kolanach i przytuliłam się.
-Kocham cię-wyszeptał Niall
-Ja Ciebie też-powiedziałam
Jechaliśmy przytulając się i patrząc sobie w oczy. Gdy dojechaliśmy na miejsce i wyszliśmy z limuzyny i zobaczyłam WIELKĄ willę z basenem. Zatkało mnie.
-Wow nie mówiliście, że mieszkacie w królestwie.
-Nie to nie jest królestwo tylko willa z basenem do którego cie wrzóce-powiedział Lou
-Ej aaa Niall pomóż mi
Pomógł tyko nie mi a Louisowi mnie wrzócić ale w ostatniej chwili powiedziałam.
-Chłopaki ja nie umiem pływać!
-Spokojnie nie utopimy cię... chyba
-To mnie pocieszyliście 
-Uratuje cię!
-Ta raczej wrzócisz...
-No też.
-Dobra zabawa zabawą ale postawcie mnie już!
-Ok.
Postawili mnie i weszliśmy do domu był ogromny i nowoczesny ssalon był połączony z kuchnią w której były dwie lodówki zdźiwiłam się, poszliśmy na góre i tam było 5 pokoi.
-Niall a gdzie ja i Jo będziemy spały
-Ty ze mną spokojnie mam duże łóżko-wzruszył brwiami.
-Nawet sobie nie myśl!
-Oj ale...
-No dobrze zastanowiea się.
-Ok!
-A Jo ze mną- krzykną Hazzy.
-Ok słodziaku.
-Dobra Niall oprowadź mnie po swoim pokoju.
-Ok prosze tendy...
-Dziękuje.
Weszliśmy do jego pokoju był przepiękny...
-Jest piękny naprawdę.
-Ty jesteś piękniejsza!
-Oj nie przesadzaj jest piękny 
-Łóżko tesz jest niczego sobie co nie-wsruszył cwaniaczko brwiami.
-Nom jest bardzo ładne ale bez takich narazie...
-Ale się ciesze!
-Ja też...
-Co jest powiedz.
-Nic nic.
-Widze przecież
-Nie po prostu zastanawiam się...Niall
-Tak coś się stało
-No bo dlaczego ja?
-Jesteś: piękna, mądra z poczuciem chumoru i
-I co jeeszcze.
-No moja no 
-Ohh Niall ty też jesteś mój!
-Kocham cię.
-Ja ciebie też.
-Może choćmy na basen?
-Ale gdzie?
-No do nas a gdzie 
-Dobrze tylko się przebiore
Podoba się wiem głupi ale nie mam weny Nill'owa♥\                 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz