-A co ty tu znowu robisz??
-Lydia kto to jest???
-Mój były ciągle mnie się czepia...
-yhy... to to jest twój nowy chłopak - zdziwiony powiedział Nick
-Tak a co ci do tego ...-krzycząc odpowiedziałam
-Masz te kwiaty były dla ciebie -oddał mi i poszedł.
Gdy wychodził powiedział sobie cicho że mnie jeszcze dopadnie
Otworzyliśmy dzwi z Zayn'em ja poszłam włożyć kwiaty do flakony.
Wyglądały one tak:
Z Zayn'em zabraliśmy rzeczy i pojechaliśmy do niego je rozpakować. Trochę to trwało ... 2 godziny. Zayn powiedział że idziemy do restauracji wiec ubrałam to:
Te buty:
Miałam jeszcze te bransoletkę:
oraz tą torebkę:
Zayn mówił mi że cudownie wyglądam, lecz ja zaprzeczałam że mnie pogrubia ta sukienka.
W RESTAURACJI:
-Zayn co zamawiasz ???
-Chyba zamawiam LASANGE.
-Ja może też...
-Kelnerr - Głośno powiedział Zayn
-Tak , słucham?
-Poprosimy dwie LASANGE i Białe wino.-powiedziałam
-Dobrze zaraz podam
PO Wyjściu z RESTAURACJI:
-Chodź Lydia jedziemy do domu .
-OK.
*noc*
Pomiędzy nami doszło do 69 i tak było dwa tygodnie.
Po tych dwóch tygodniach wprowadzili się Harry i Jade, Louis i Sophie.
Zayn kazał mi iść do ginekologa i okazało się że będziemy mieli dzieci bo to bliźniaki. Bardzo się cieszyłam :D...
(mineły miesiące)
Nadchodzi poród już dziś muszę być w szpitalu. Aż nagle urodziłam dwóch chłopców nazwaliśmy ich Lucas i Tom. Ich pokój w domu wyglądał tak:
(Oczywiście były dwa łóżeczka tylko drugie po tamtej stronie)
Co się działo dalej dowiecie się w następnej części /FOOD<3
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz