Jak tylko na nie spojrzałam wspomnienia wróciły a jeszcze nie dawno byliśmy szczęśliwi...Było minęło Angel otrząśnij się. A może? to po prostu było przejściowe?Nie on taki nie jest musiał mieć powód.
* pare dni potem *
Usłyszałam pukanie do drzwi, na początku nie chciałam otwierać osobie która chciała mnie odwiedzić, ale usłyszałam moje imie od osoby za drzwiami. Po głosie usłyszałam że to Liam powiedziałam tylko "prosze" a potem "otwarte" i za chwile w moim domu pojawił się Liam na jego twarzy malowała się złość smutek i wiele innych takich grymasów. Tą nie zręczną cisze po krótkiej chwili przerwał liam:
-Angel- zaczął- Harry nie wychodzi z pokoju od kiedy ty wyszłaś z waszego domu-dodał
- To już nie nasz dom tylko wasz! twój Harr'ego Lou Zayn'a i Niall'a ja już tam nie mieszkam - wykrzyczałam
-Nie to jest też cały czas twój dom i przecież jesteś z Harry'm zaręczona-powiedział
-Nie jestem zerwałam zaręczyny-powiedziałam niej już wściekła
-Czemu-zapytał
-Ostatnio był taki suchy, bez uczuć do mnie, traktował mnie jak powietrze-powiedziałam smutna
wiem że krótka ale 1 kom i następna cz.
CZY LIAM'OWI UDA SIĘ ZACIĄGNĄĆ ANGEL DO HARR'EGO? CZY SIĘ POGODZĄ I BĘDĄ SZCZĘŚLIWI DOWIECIE SIĘ JAK BĘDZIE CHOCIAŻ 1 KOM!
SUPER :)
OdpowiedzUsuńDziękuje mam nadzieję że 3 część (którą teraz piszę) też wam (Ci) się spodoba!
Usuń