czwartek, stycznia 23

Imagin z Louis'em Jednoczęściowy :D

Myślę...że będzie fajny!


*Hej mam na imię Nicole mieszkam w Birmingham z moim chłopakiem Louis'em. Jesteśmy już razem od roku. Ale może opowiem od czego to się zaczęło. *


Poznaliśmy się gdy zdradził mnie chłopak. Wyszłam z domu siadłam pod płotem i płakałam. Wtedy właśnie zauważył mnie on Louis.
Podał mi rękę i zapytał co się stało.
Opowiedziałam mu wszystko zaczął mnie przytulać i pocieszać.
Od tego się zaczęło.



*To co zrobił Lou na moje urodziny*


- Lou???-zapytałam
- Słucham kochanie - powiedział zbiegając ze schodów
-Gdzie jedziesz???-spytałam
-Nigdzie - opowiedział
(jutro moje urodziny)
-Jak to gdzieś jedziesz??? 
-Jadę dobra jadę do Harr'ego po ...
-No po co???- spytałam wściekła
-A co cie to!?!- krzykną oburzony  i wyszedł.
- No i po co poszedł??? - myślałam
- Dzisiaj jest 21 marzec a ja już wiem po co jutro moje urodziny!! - tak sobie pomyślałam
-Ale żeby się nie dowiedział to będę miała na niego focha - mówiłam sama do siebie.
(po przyjeździe Louisa)
-Gdzie byłeś??? powiesz mi - spytałam
-Ok. Byłem u Harr'ego bo mu się MP3 zgubiło pomogłem szukać- odpowiedział
-A on sam nie mógł poszukać????-zapytałam
-Nie nie mógł - odpowiedział
*przyszedł w tedy Niall*
-Niall, chodź coś ci powiem - powiedział Lou
(i poszli. Louis coś opowiadał i pokazywał Niall'owi.
Pytałam się co robią byli cichutko jak myszki ale ja wiedziałam co Lou pokazywał.)
-Chłopaki chcecie jeść - spytałam 
-Tak-odpowiedział Lou
No a Niall już siedział przy stole i powiedział żeby było dużo nałożone.
Wtedy przyszedł Lou i powiedział No brawo Niall zaśmiał się ja też.

*Moje urodziny*
-Wstawaj kochanie - powiedział Lou
-Tak co jest???-spytałam
-Śniadanie do łóżka i WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO (pocałował mnie). Jak zjesz to się ubierz ładnie i pójdziemy gdzieś.
-Dobrze już się cieszę- odpowiedziałam
*po 20min ubrałam się i zjadłam*
-To gdzie jedziemy - spytałam
-No na zakupy bo ty jesteś ZAKUPOCHOLICZKĄ - odpowiedział
-Hahaha zaśmiałam się.No wiem - powiedziałam
-Ludu boskiego wkońcu w to wierzysz - śmiejąc się powiedział
*po zakupach był już wieczór*
-To gdzie mnie jeszcze zabierasz???-spytałam 
-Tu do parku!-odpowiedział
*w parku leżał koc z tortem*
(siedliśmy i jedliśmy tort)
Wtedy na niebie wybuchł napis: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NICOL
-Zaczełam dziękować Tacie i całować go 
*obecna chwila*
-Mamo i tak się poznaliście i tato taki prezent ci na urodziny zrobił. WOW!!! Tato to ma pomysły. - powiedziała nasza córeczka
-Tak twój tatuś ma dużo pomysłów - odpowiedziałam
-Tak mam - odpowiedział Louis
-No-odpowiedziała
-Ale zawsze chciałem mieć przy sobie takie piękne dziewczyny jak wy. - powiedział Lou
                  Koniec!!!!!!


Długi taki nie jest ale. Może będzie fajny .....












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz