Ona, bogata, on bogatszy w świetle fleszy idealna para, a w życiu prywatnym nie jest tak idealnie...
-Harry-krzyknęłam i rzuciłam się w ramiona mojego narzeczonego. oświadczył się mi jak on miał jakieś 18 lat a 17 jego rodzice nie mieli nic przeciwko mnie, a moi, moi nie żyją. Umarli jak miałam 6 lat w tedy zaopiekowała się mną moja starsza siostra z jej mężem Miała 20 lat, była całkiem młoda jak na małżeństwo. Teraz mam 20 lat a Harry 21 nie długo mamy oboje stanąć przed ołtarzem i powiedzieć sobie "TAK", on jest w zespole, a jestem modelką. Oboje dużo zarabiamy, więc stać nas na wszystko...
-Hej kochanie-powiedział całując mnie na powitanie w usta.wcześniej był w studio z innymi chłopakami z zespołu i nagrywali 6 płytę.
-No i jak tam nagrywanie 6 płyty?-zapytałam-nie przemęczaj się za miesiąc mamy ślub-powiedziałam
-źle-odpowiedzial- a w sprawie ślubu nie możemy go przełożyć?-dodał
-Jak to przełożyć?-byłam zszokowana
-No normalnie -powiedział sucho
-Harry uspokój się, nigdy taki nie byłeś-powiedziałam ze zmartwieniem w głosie
-Zawsze taki byłem- warkną
*następny dzień oczami Harr'ego*
obudziłem się w naszym łóżku Angel(to imię chyba będzie we wszystkich dalszych imaginach bo bardzo mi się podoba ^_^) nie było zmartwiłem się gdzie jest, nic nie pamiętam z wczorajszego dnia zszedłem na dół siedziała już ubrana w to i płakała
-Angel czemu płaczesz?-zapytałem
-Co to ty już jesteś taki milutki-powiedziała- a masz zabieraj sobie to-rzuciła we mnie obrączką i wybiegła z domu chciałem ją zatrzymać ale wyrywała sie.
*oczami angel*
"spokojnie kochanie wszystko będzie idealnie" tak mówił a jak jest teraz. *następny dzień w sklepie* kupuję gazetę *w moim starym domu* pierwsza strona zaraz po okładce "Harry Styles i modelka Angel Black zerwali? Wokalista od wczoraj nie wyszedł z domu, czy to oznacza, że ślubu nie będzie?"
a niech se nie będzie, pomyślałam i poszłam do mojego starego pokoju było tam mnóstwo naszych wspólnych zdjęć.
Pisać dalej? Jeden kom i następna część ^_^
Nasz 1 kom cieszysz się ja nie mam co czytać :'(
OdpowiedzUsuń