sobota, stycznia 11

Harry cz.3 i ostatnia

Uwaga! ten post został napisany z nudów.

-Nie martw się będzie dobrze-powiedział
-ale powiedz mi czy on coś przede mną ukrywał miał jakieś sekrety które były związane moją osobą?-zapytałam z ostatnią iskierką nadziei, że miał jakiś powód to takich czynów 
-To znaczy... nie mogę powiedzieć.-teraz oboje posmutnieliśmy
-Kolejny jest przeciwko mnie - świetnie pomyślałam zaraz po moich wy powiedzianych chwile temu słowach
-Wyjdź nie chce cię Harr'ego w ogóle nikogo widzieć!- krzyknęłam mu w twarz- przepraszam- dodałam- poniosło mnie, poza tym to już mnie przerasta chciałabym z tym skończyć.
-Nie musisz.-powiedział Liam
-Racja zrobię to dla Harr'ego i Dracy... ups- głupia ja zawsze muszę coś wypaplać
-Jakiej Dracy-zapytał
-No dobra powiem ci ale obiecuj że nikomu nie powiesz a zwłaszcza Harr'emu?-zapytałam
-Tak obiecuje mów-powiedział
-No więc zanim się pokłóciliśmy z Harry'm parę dni przed mieliśmy nie zapomnianą noc i teraz mam no mamy Dracy chciałam Harr'emu powiedzieć po paru miesiącach jestem w 8 miesiącu ale się pokłóciliśmy, najwidoczniej nie zauważył w tedy brzuszka-mówiąc to pogłaskałam moje dziecko
siedzące jeszcze w brzuchu 
-Gratuluje a ja myślałem że przytyłaś-powiedział drapiąc się w tył głowy na co ja się tylko zaśmiałam
-Myślisz że Harry będzie chciał wychowywać ze mną nasze dziecko?-zapytałam
-Na pewno będzie skakał z radości na tą wieść nie martw się-uspokoił mnie 
- mhm...-mruknęłam
-To może pojedziemy do jego pogodzicie się i będzie super-za proponował
-ok-ucieszyłam się
-Ale to nie będzie takie proste bo teraz zaczął pić dużo pić-powiedział-ale ostatnio znaczy kilka dni temu po naszej rozmowie ograniczył się i próbuje nie pić-dodał
-Przy najmniej spróbujmy (włącz to KLIK )
                                                              *W domu Harr'ego* 
Weszłam sama po cichu do jego pokoju, spał. Wyglądał tak słodko, nie winnie. Położyłam się koło niego na łóżku, pocałowałam w czoło *zasnęłam* 

 ~~~~~~~~~*~~~~~~~~~~~~*~~~~~~~~~~*~~~~~~~~*~~~~~~~*~~~~~~~~*~~~~~~~*~~~~~~~*~~~*

obudziłam się owszem w tym samym miejscu co zasnęłam ale Harr'ego obok nie było usłyszałam pukanie do drzwi i do pokoju wszedł Harry. Był tylko w bokserkach widziałam wszystkie jego tatuaże, umięśnione ciało *.*. Przez chwile się tak na niego gapiłam, ale moje gapienie się na niego przerwał i powiedział:
-Angel chciałem cię przeprosić za moje zachowanie w tedy wiem, że pewnie mi nie wybaczysz, ale chce ci powiedzieć dla czego nie miałem dla ciebie czasu: szykowałem dla nas romantyczny wypad na tydzień do Paryża musiałem to uzgodnić jeszcze chciałem żeby wszystko wyszło idealnie, ale wyszło jak wyszło. I chciałbym cię teraz zaprosić tak normalnie jak przyjaciółkę wiem że zawsze chciałaś zobaczyć wieże Eiffla pocałować się pod nią...-powiedział 
-Pojadę z tobą koch... Harry-powiedziałam 
                                                      * w Paryżu pod wieżą Eiffla 22:30*
Stoimy pod wieżą Eiffla jest już ciemno, a my ciągle tu stoimy i patrzymy sobie w oczy nagle Harry przede mną klekną i powiedział
-Czy chcesz uczynić mi ten zaszczyt i wyjść za mnie w pudełeczku były 2 pierścionki jeden z starych zaręczyn drugi nowiutki 
-Tak Harry TAK!-wykrzyknęłam on wziął mnie na ręce i zakręcił w okół własnej osi. Potem przytuliliśmy się  i Harry mnie pocałował...
- Harry muszę ci coś powiedzieć-posmutniałam
-Słucham skarbie?-powiedział 
-bo ja jestem w ciąży-
-Ze mną?-zapytał
-A z kim głąbie-powiedziałam 
-Jeju jak się cieszę, chłopiec czy dziewczynka który miesiąc-dopytywał
-Miesiąc 8 płeć dziewczynka imię Dracy
-Kocham cię-wyszeptał
-Ja ciebie też kotku-

                                                      * w domu*
Wróciliśmy już do domu i mamy nadzieję że teraz będziemy tworzyć świetną rodzinę
                                                               *miesiąc potem*
*Oczami Hazzy*
-Nie to nie prawda ona nie może umrzeć -krzyknąłem do lekarza 
-Może pan zobaczyć się teraz z żoną a potem wybrać dziecko lub żona-powiedział i odszedł
Wszedłem  do sali w której była Angel na jej widok zacząłem płakać jej też zakręciła się łza w oku.
-Angel dasz radę nie opuszczaj mnie nas-powiedziałem
-Harry chce żebyś był szczęśliwy wybierz dziecko ja i tak zawszę będe przy tobie...
                                                  *parę godzin potem oczami angel*
Obudziłam się w białym pokoju czy to już niebo NIE to nadal szpital więc wybrał mnie. Harry wszedł do sali.
-Hej kochanie jak się czujesz-powiedział
-Nie uratowali Dracy?-zapytałam
-Nie przykro mi...
                                                           *rok potem oczami harr'ego*
Siedziałem z An na ławce w parku obok placu zabaw podbiegła do nas dzieewczynka i powiedziała że się zgubiła 
-A gdzie mieszkasz?-zapytałem 
-W sierocincu-mojej żonie tak jak i mi oczy się zaszkliły 
-A jak masz na imie?-zapytała  Angel 
-Dracy-odpowiedziała dziewczynka
-Pięknie-powiedziałem 
                          *parę tygodni potem*
Zaadoptowaliśmy dracy i teraz jesteśmy w pełni szczęśliwą rodziną!




   THE END  

i jak wam się podoba piszcie w komach, to była ostatnia część więc czekam na opinię!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz