Jedynaczka, sama, brak rodziców, w ogóle kogoś bliskiego, szara myszka, na pozór kujonka- te słowa mogą opisać moje życie.
Pochodze z Irlandii z małego miasteczka - Mullingar w hrabstwie Westmeath. Nazywam się Megan Black. Moi rodzice zginęli w wypadku zostali potrąceni mama zginęła na miejscu a tata kilka godzin później w szpitalu. Było to 3 już prawie 4 lata temu. Czasami za nimi tęsknie ale wyganiam takie myśli.
*teraźniejszość*
Lato, jeszcze tydzień i koniec roku. Obudziwszy się spojrzałam na zegarek wskazywał on godzinę 6:30 powiedzmy że mam jeszcze dużo czasu bo zajęcia zaczynam o 8:00. Leniwie wstałam z łóżka, BA! Spadłam z niego. Przez ten tydzień postanowiłam być inna, Bardziej pewna siebie. Wyjęłam z szafy zestaw czystą bielizną i położyłam na łóżko. Sama poszłam pod prysznic, pozbywszy się swojej piżamy zaczęłam oglądać się w wielkim lustrze na przeciwko mnie. Niczego mi nie brakowało: byłam chuda, wysoka, Miałam długie brązowe falowane włosy a ich końcówki były wręcz żółte. Myślicie ideał, ale chłopcy nie chcą patrzeć na mnie ponieważ: albo jakiś plastik tak nazywamy dziewczyny "oblane" tapetą skąpymi ciuchami najlepszymi chłopakami w szkole i godzinami spędzonymi na solarium, odrywają ich ode mnie i innych dziewczyn bo o to by były dziewczyny za którymi nie ślinią się wszyscy chłopcy? W końcu poszłam pod prysznic odkręciłam kurek z wodą i leniwymi ruchami zaczęłam rozprowadzać płyn o zapachu brzoskwiń po moim ciele. Gdy nałożyłam szlafrok zaczęłam suszyć moje włosy, ta czynność zajęła mi 10 minut. Spojrzałam na zegarek wskazywał on 7 :13, ubrałam się zrobiłam makijaż, zgarnęłam torbę z książkami i zamknęłam dom. Wsiadłam do mojego BMW i kierowałam się w strone szkoły.
Pod nią panował większy chaos niż zwykle, przedarłam się przez tłum podekstytowanych lasek i zobaczyłam jego nowego chłopaka.
Był świetny wręcz BOSKI!
Nie no Megan przestań! STOP!
Dzwonek koniec pierwszej lekcji. Podeszłam do swojej szafki kiedy już ją zamknęłam poczułam ciepły oddech na swojej szyi...
TAA DAM jest 1 część zapowiada się ciekawie nie powiem
CZYTASZ = KOMENTUJESZ!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz